SERNIK (prawie) FIT PRZEZ PRZYPADEK

Czemu przez przypadek? Bo teoretycznie nie miał być fit, ale mascarpone chyba się skumało, że jest przeterminowane i nie nadawało się na sernik. Ani na nic innego.

Ponieważ narobiliśmy sobie ochoty na sernik i było po 22 – trzeba było improwizować.

A że wyszedł sztos, to pomyślałem, że się z Wami podzielę.

SKŁADNIKI:

– 2 jogurty greckie (po 340 g)
– 4 skyry naturalne
– 5 jajek
– szklanka ksylitolu (zwykły cukier też może być, ale wtedy nie będzie fit ☹)
– dwa budynie śmietankowe
– paczka biszkoptów
– miarka odżywki białkowej – u mnie czekoladowa.
– cukier wanilinowy – czubata łyżeczka (nie wiem czy jest potrzebny, ale był w oryginalnym przepisie)

SPÓD

Easy – bierzesz blachę, rozkładasz biszkopty. Załatwione.
W sumie zamiast biszkoptów może być cokolwiek innego – herbatniki są spoko.
Fit spód z płatków owsianych też będzie spoko, ale ostatnio zepsułem blender jak go robiłem, więc mam mieszane uczucia.                                                                                           

MASA

Żółtka ucierasz z ksylitolem i cukrem. Dodajesz wszystkie jogurty, budynie i miksujesz. Z białek ubijasz pianę. Pianę dodajesz do masy „serowej” i mieszasz. Większość wylewasz na biszkopty. Do pozostałej części dodajesz białko, wylewasz na całość i robisz wzorki. Równie dobrze możesz dodać białko do całej masy, ale wtedy nie będzie takie fancy. Albo w ogóle go nie dodawać, ale przecież ma być fit – białko musi być!               

PIECZENIE

Nagrzewasz piekarnik do 180 stopni, wkładasz, pieczesz aż będzie gotowe. U mnie jakieś 53 minuty. Jak w tym czasie zrobisz jakieś ćwiczenia, to sernik będzie jeszcze bardziej fit i można zjeść więcej bez wyrzutów sumienia.

Ponieważ sernik miał być fit, to teraz napiszę „wyszło super makro”, w jednej porcji jest 143 kcal; 8 g białka, 5 g tłuszczy i 19 g węgli.   

Gwoli formalności – rozmiar mojej blaszki, to jakieś 35 na 25 cm

Paweł Grobelny - SFG1 • trener personalny